Biznes. Jest to słowo zapożyczone z języka angielskiego (business), które oznacza przedsię- wzięcie handlowe lub produkcyjne. Angielska etymologia wyrazu biznes wywodzi się ze słowa „busy” czyli „zajęty”. Biznes to także tworzenie spójności i efektywności działalności gospodarczej

Zobacz także cytaty na temat biznes:

Cytaty Biznes

Zobacz także tekst na temat pomysł na biznes:

Tekst Biznes

Jaki może być biznes?

Kultura biznesu – etyczne zachowanie podczas prowadzenia działalności gospodarczej.

Seks biznes – działalność czerpiąca zyski z nierządu lub pornografii.

Szkoła biznesu – szkoła mające na celu edukować kadrę kierowniczą dla przedsiębiorstw w zakresie zarządzania, ekonomii, prawa, marketingu, psychologii itp.

Pomysł na biznes – określenie zamierzonego działania gospodarczego.

Dobry biznes – działalność gospodarcza, która przynosi wysoki zysk.

Marny biznes - działalność gospodarcza, która nie przynosi korzyści finansowych.

Biznes lunch – posiłek związany z omawianiem działalności biznesowej.

Twoja wyszukiwarka

Humor - Biznes

Rozmawiają dwie żony biznesmenów:

- Słyszałam, że oprócz męża masz jeszcze kochanka?

- Co się tak dziwisz? Pieniądze to nie wszystko. Muszę mieć trochę przyjemności.

♥ ♥ ♥

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:

- Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, biznes się kręci, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!

Minął pewien czas, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby biznes chodził jak w zegarku. Mówi do kolegi:

- Nie ma problemu - mówi tamten.

Po miesiącu spotykają się.

- I jak?

- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego, biznes mi się rozkręcił. No, może w jednym się pomyliłeś: W łóżku NIE jest lepsza od twojej żony.

♥ ♥ ♥

Biznesmen wraca do swojego zaparkowanego BMW, patrzy, a auto ma zbite reflektory i znacznie wgniecioną maskę. Nie ma śladu po samochodzie, który w niego wjechał, ale wyluzowuje, kiedy spostrzega kartkę pod wycieraczką: "Przepraszam. Właśnie wjechałem w twoją Beemkę. Świadkowie, którzy to widzieli, kiwają głowami i uśmiechają się do mnie, bo myślą, że zostawiam swoje nazwisko, adres i inne szczegóły. Ale nie! Pa! Ja też prowadzę biznes i nie mogę sobie pozwolić na zbędne wydatki"

♥ ♥ ♥

Biznesmen tłumaczy swojej żonie swój najnowszy biznes:

- Podpisujemy umowę na trzy lata na nowy biznes. On daje pieniądze, ja doświadczenie.

- No, a co będzie za trzy lata?

- On będzie miał doświadczenie, a ja pieniądze... to jest biznes.

♥ ♥ ♥

Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze? Biznes idzie kiepsko?

- A no bo sekretarkę zmieniłem.

- I co? Niezbyt bystra, tak?

- Nie właśnie całkiem mądra. Biznes ma w małym palcu.

- To może leniwa?

- Skąd! Bardzo pracowita, a mój biznes jest dopilnowany!

- To może hmmm... ten... tego... nie chce...

- No coś pan! Dymam ją w kilka razy dziennie!

- A może nie chce brać do...

- Jak to nie?! Ciągnie jak odkurzacz!

- No to o co chodzi?

- Aaa... bo kawę robi jakąś taką...

♥ ♥ ♥

Otwierając nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzymał wiązankę kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku: "Będzie nam ciebie brakować - koledzy".

Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty zadzwonił telefon. Była to kwiaciarka, która przepraszała, ze przesłała niewłaściwa wiązankę.

- Och, nie ma za co - powiedział właściciel supermarketu. – Prowadzę biznes, wiec wiem, że takie rzeczy się zdarzają.

- No tak, - dodała kwiaciarka - ale pańska wiązanka w wyniku tej pomyłki została wysłana na pogrzeb.

- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.

- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

♥ ♥ ♥

Dwaj osobnicy idą ulicą i opowiadają jaki to mają wspaniały biznes. Nagle jeden szarpie drugiego za rękaw i przeciąga gwałtem na drugą stronę ulicy.

- Co ty...- broni się zaskoczony kolega.

- Cicho... tam szedł mój radca prawny... Ile razy mnie spotyka, pyta: "Jak biznes"", potem pokiwa głową, a nazajutrz przysyła rachunek za konsultację...

♥ ♥ ♥

Biznesmen jedzie swoim luksusowym autem i spostrzega na trawniku biedaka jedzącego trawę, zatrzymuje pojazd i pyta go:

- Dlaczego jesz trawę?

- Bo jestem głodny.

- Przecież ta trawa jest zanieczyszczona spalinami, chodź do mnie ja Ciebie nakarmię.

- Ale ja mam dzieci i one są też głodne.

- To je też nakarmię.

- A ja mam jeszcze rodziców, i oni też są głodni.

- Dobrze, i dla nich starczy.

- Ale ja jeszcze mam 3 braci 2 siostry i 6 kuzynów...

- O nie! Takiego dużego trawnika to ja nie mam!

♥ ♥ ♥

Prezes prowadzący wielki biznes pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13 pensję. Zaczepia dyrektora:

- No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-kę?

- Nowiutkie Audi A8.

- A resztę?

- Dałem synowi, żeby rozkręcił mały biznes.

Podchodzi do kierownika:

- I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-kę?

- A kupiłem używanego Poloneza...

- A resztę?

- Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową.

Podchodzi wreszcie do robotnika:

- Co pan sobie kupił za 13-kę?

- Kapcie.

- A resztę?

- Babcia dołożyła.

♥ ♥ ♥

Pewien pan prowadzący ogromny biznes postanowił zafundować sobie odmładzającą operację plastyczną. Po opuszczeniu kliniki zachwycony podbiegł do kiosku i zapytał sprzedawcę, na ile wygląda lat.

- Może 35...

- Ha! Doskonale! Mam 47 lat!

Potem poszedł do McDonaldsa i zapytał o to samo kasjerkę.

- Ma pan 32 lata?

- Nie! 47! - zakrzyknął uradowany.

Do domu wracał przez park. Na jednej z ławek siedziała staruszka.

- Babciu, jak myślisz, ile mam lat? - zapytał.

- Ja niedowidzę, synku. Ale mam taką metodę, że jak włożę ci rękę w rozporek, to poznam wiek.

- Dobrze. - zgodził się mężczyzna.

Starowinka wsadziła mu rękę w rozporek, gmerała, gmerała, gmerała, aż po dziesięciu minutach wyciągnęła i powiedziała:

- 47.

- Skąd wiesz?! - zakrzyknął zdumiony biznesmen.

- A... stałam za tobą w McDonaldzie.

♥ ♥ ♥

Tradycyjny biznes. Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado się powiększa, rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp.

Biznes amerykański. Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą żeby dawała mleko jak cztery krowy. Jesteś wielce zdziwiony jak krowa pada martwa.

Biznes francuski. Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy.

Biznes japoński. Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie żeby były 10 razy mniejsze i dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę, nazywasz ją Krowkemon i sprzedajesz ją po świecie za chorą kasę.

Biznes niemiecki. Masz dwie krowy, zamieniasz je na mechanicznie perfekcyjnie i twierdzisz, że uzyskane mleko jest w pełnio ekologiczne. Dodajesz oprogramowanie komputerowe - krowy zamieniają się w maszyny do zabijania.

Biznes angielski. Masz dwie krowy, obydwie szalone.

Biznes włoski. Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć i cos zjeść.

Biznes rosyjski. Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze raz i wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę.

Biznes hinduski. Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek.

Biznes chiński. Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów.

Biznes żydowski. Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

Biznes polski. Masz dwie krowy. Twierdzisz, że masz 20. Dostajesz wsparcie od Unii - musisz zarżnąć 18, żeby przystosować się do norm unijnych. Masz dwie krowy i mercedesa.

♥ ♥ ♥

Pani biznesmen zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu:

- Boże, cofnij czas o godzinę!

Słyszy głos z nieba:

- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.

Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona ciągle unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła:

- Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom!

- Niewinnym? Od roku was, dzi..., zbierałem w jedno miejsce!

♥ ♥ ♥

Tak zwany small biznes przyjechał na konferencję: "Kariera zawodowa a wierność małżeńska", referent wygłasza:

- Pierwsze miejsce jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze... te nocne dyżury sprzyjają, kilka etatów naraz itd.

- Drugie miejsce, to oczywiście artyści... ciągle nowe role, plany, otoczenie.

- ...no a trzecie miejsce... to właśnie ludzie którzy prowadzą biznes - uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację.

Z sali odzywa się facet:

- Protestuję! już od 20 lat prowadzę biznes, wyjeżdżam i nigdy mi się to nie zdarzyło!!!

Na to głos z końca sali, wstaje facet i krzyczy:

- I właśnie przez takich leszczy jak ty small biznes ma trzecie miejsce!!!

Wróć do strony głównej

HUMOREK

Odkryj swój pomysł na biznes!

Polecamy strony związane z rozpoczęciem własnej działalności gospodarczej: "ale pomysł na biznes". Znajdują się tam koncepcje na mały lub nieco większy własny biznes. Strony zawierają skrótowe pomysły oraz prawdopodobne możliwości zarobienia pieniędzy a także szacunkowe koszty rozpoczęcia własnego biznesu. Podpowiada także, że sam pomysł na biznes to nie jest gwarancja osiągnięcia sukcesu w interesach Trzeba jeszcze prezentować odpowiednie cechy charakteru, aby biznes był udany. Czytaj za darmo:

Pomysł na biznes

Strona jest uaktualnia o kolejne możliwe przedsięwzięcia, pomysły i koncepcje biznesowe czyli wszystko to jak stworzyć dobrą firmę.

Co to jest
humor?

1. Humor jest postacią komizmu odnoszący się do ogólnego postrzegania świata. Wyraża się w dostrzeganiu śmiesznych stron w zdarzeniach, sytuacjach, ludziach, zwierzętach itp. Humor często mylony jest satyrą, która swym ostrzem skierowana jest bezpośrednio w człowieka, jego zachowania lub wypowiadane poglądy.

2. Angielski humor jest specyficzną formą humoru. Posiada w sobie ogromną dawkę sarkazmu i surrealistycznego dowcipu. A krajach anglosaskich humor ten jest bardzo dobrze rozumiany, gdyż zazwyczaj odnosi się do bieżącej sytuacji politycznej lub społecznej. Nieco inaczej odbierają go europejczycy z kontynentu. Ci nie zawsze są zwolennikami tego rodzaju sarkastycznego dowcipu.

3. Czarny humor jest formą dowcipu łączącą sytuacje tragiczne, groźne, niebezpieczne (nawet śmierć) ze zdarzeniami lub wypowiedziami komicznymi. Czarny humor z zasady jest całkowicie absurdalny i bardzo rzadko znajduje się tam miejsce na tak zwane podteksty.

4. W psychologii humor jest wysoko wyspecjalizowanym mechanizmem obronnym polegającym na okazywaniu uczuć bez osobistego dyskomfortu i nieprzyjemnych efektów dla innych.

Co to jest horoskop?

Na przestrzeni wieków horoskopy i wróżby były uważane za coś zdrożnego i niebezpiecznego. Cesarz Tyberiusz rozkazał wygnać wszystkich astrologów, wróżki i osoby stawiające horoskopy, a gdyby nie dostosowali się do tego zarządzenia, bezwzględnie ich zgładzić.

Pierwsze wieki naszej ery, to okres, kiedy to horoskop był uznawany za karygodne sprzeciwianie się nauce kościoła. Zresztą nawet dzisiejsza nauka chrześcijańska uważa, że wiara w horoskop i astrologiczne przepowiednie uznawana jest za grzech. Mimo zakazów nie przeszkadzało to jednak wielu możnym chrześcijanom zamawiać horoskopy tak, jak to zrobił cesarz Konstantyn, który chciał wiedzieć jak potoczą się losy Konstantynopola, miasta przez niego założonego. Dzisiaj możesz czytać darmowy...

Horoskop dzienny

Horoskop dla siebie możemy obliczyć wyłącznie na podstawie dnia, miejsca i godziny urodzenia. Zaawansowane horoskopy wymagają jednak znajomość dokładnej godziny narodzenia. Jednak los ludzki zapisany w gwiazdach można zmieniać i korygować. Człowiek ma bowiem wolną wolę i prawo wyboru. Dlatego też nie należy traktować horoskopów niczym ostateczną wyrocznię i kierować się wyłącznie wróżbą postawiona przez wróżkę.

Horoskop dzienny stara się odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań. Są to między innymi: czy wreszcie coś zmieni się w naszym życiu; czy ludzie zaczną nas doceniać; czy problemy miną; czy pieniądze przyjdą. Taki horoskop dzienny stanowi swego rodzaju odskocznię od codzienności i pozwala myśleć, że przecież musi być lepiej. Horoskop dzienny może również ostrzegać przed różnymi niepożądanymi sytuacjami lub przed ludźmi, którzy chcieliby nas skrzywdzić lub osiągnąć swój cel na naszych plecach.